Nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszej Pary na rozpoczęcie tego sezonu ślubnego. Paulina i Paweł zarażają innych pozytywną energią, zarazili również i nas. Dzięki nim czujemy, że ten sezon będzie wyjątkowy  

Podczas przygotowań zauważyliśmy już, że Paulina zadbała o każdy szczegół, o każdy drobiazg, wszystko idealnie dopasowane, stylistyką jak i  kształtem. Po wejściu na salę, podnosiliśmy „szczęki” z podłogi, już dawno nie byliśmy pod takim wrażeniem, atrakcje, dekoracje, orkiestra, fotograf, wszystko trafione i dobrane w punkt 10/10. Współpraca pomiędzy nami przebiegała „mam nadzieję 😀 ” bez żadnych problemów, a przy tym była świetna atmosfera, czego wynikiem jest powyższy przeszywający ciarkami chyba wszystkich 😀

Na plener udaliśmy się w góry.. do Słowacji, dokładnie na wytopiskowe w Tatrach Wysokich  Szczyrbskie Jezioro, leżące wśród pięknej zieleni 1346m.n.p.m. mające 20m głębokości i piękny kolor.

Wyjechaliśmy na plener z Poznania ok godz 21, na miejscu byliśmy o 4:40 (całą drogę prowadził Paweł), okazało się, że na miejscu jest strasznie chłodno, więc my się przebraliśmy, młodzi się ubrali w swoje ślubne ciuszki i szybko wyruszyliśmy aby zdążyć na wschód słońca, jezioro okazało się być 3 min pieszo od parkingu.. no i wszystko wyszło by zbyt pięknie, więc oczywiście niespodzianka, zaczęło się od mżawki, która tylko na chwilę nas zmartwiła, po chwili podnieśliśmy głowy do góry i szliśmy dalej z uśmiechem i towarzyszącym nam dobrym humorem byle zdążyć na pierwsze promienie, nagle przestało padać ale… pojawiły się wielkie czarne chmury, które zasłoniły nam całe słońce i niebo, dlatego niestety nie mamy żadnych ujęć ze wschodu słońca.. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy się poddali i odpuścili, dzielnie Paulina i Paweł maszerowali z nami, krok w krok, pomimo iż Paweł nie spał całą noc, a Paulina jest już w 10 tyg ciąży (gratulujemy jeszcze raz Kochani <3 ) Zrobiliśmy sporo ujęć przy zachmurzonym niebie, przebijającym się słońcu przez chmury i delikatnej mrzawce. Około godziny 9 udało nam się złapać 2 razy po ok 30 sekund promienie słońca, później słońce ponownie zaszło.. udaliśmy się do auta, Paweł zaliczył szybką drzemkę, my w tym czasie zgraliśmy materiał, wzięliśmy monetę i poszliśmy wszyscy razem na obiad, podczas drogi nagle wyszło słoneczko, zrobiło się ciepło i przyjemnie, z racji zbyt dużej o tej godzinie ilości turystów, niestety zrezygnowaliśmy z marszu na wodospad i inne piękne miejsca w okolicy wraz ze zrobieniem większej ilości ujęć przy jeziorze. Przyjeżdżały wycieczki autobusami, bardzo dużymi grupami, które były dosłownie wszędzie, naglę zrobił się większy tłum niż miesiąc wcześniej spotkaliśmy w Wenecji, podjęliśmy decyzje o wystarczającej ilości materiału, lecz nie mogliśmy odpuścić sobie jeszcze aby porwać P&P na łódkę, gdzie zrobiliśmy kilka szybkich ujęć i na tym nasza ciężka ale udana sesja ślubna Pauliny i Pawła się zakończyła <3 🙂

Przygotowania : Hotel Pod Orłem w Bydgoszczy
Plener : Szczyrbskie Jezioro (miejscowość)
Fotograf : Świetliste.pl
Zespół : Zespół Muzyczny King Beat